Pogrzeb dobiegł końca. Trefnisie, błazny i klauni wracali do swoich zajęć, po drodze utykając w drzwiach. Było sporo przeciskania się, popychania, trąbienia nosów i opadania spodni. Ta scena nawet najszczęśliwszego człowieka skłoniłaby, żeby podciął sobie żyły w piękny wiosenny poranek.
Dodał(a): Corv
* * *
Pewne rzeczy muszą się wydarzyć przed innymi. Bogowie grają losami ludzi. Ale najpierw muszą ustawić wszystkie pionki na planszy i po całej swojej siedzibie poszukać kostek.
Dodał(a): Corv
* * *
Trolle nie lubiły też druidów. Były gatunkiem, który spędza sporo czasu w nieruchomych, podobnych do głazów pozach. Uważały, że mają powód do niechęci wobec innego gatunku, który przeciąga te głazy na belkach o sześćdziesiąt mil dalej i ustawia w kręgi, zakopując po kolana w ziemi.
Dodał(a): Corv
* * *
Na Niewidocznym Uniwersytecie byli przyzwyczajeni do ekscentrycznych pomysłów wykładowców. W końcu ludzie określają normalne zachowanie na podstawie ciągłych porównań z innymi wokół siebie. A kiedy ci inni są magami, spirala może się tylko rozkręcać.
Dodał(a): Corv
* * *
Trudno znaleźć taki wybryk najbardziej nawet obłąkanego psychopaty, żeby nie mógł go z łatwością naśladować człowiek normalny, spokojny ojciec rodziny, który codziennie przychodzi do pracy i wykonuje swoje obowiązki.
Dodał(a): Corv
* * *
Bogowie nie lubią ludzi, którzy nie pracują. Ludzie, którzy nie są przez cały czas zajęci, mogliby zacząć myśleć.
Dodał(a): Corv
* * *
Kiedy Kościół Omniański dowiedział się o Koomim, pokazywano go w każdym miasteczku kościelnego imperium, by zademonstrować zasadnicze błędy jego rozumowania.
Miasteczek było sporo, więc musieli go pociąć na bardzo małe kawałki.
Dodał(a): Corv
* * *


