Bibliotekarz

Orginalna nazwa: Librarian

Krótko o postaci:

Pracownik Niewidocznego Uniwersytetu o nieznanym, lecz zapewne bardzo mrocznym i tajemniczym imieniu, choć bardziej prawdopodobne, że nijakim i wręcz żałosnym, którego brzmienia nikomu nie jest dane poznać (chyba, że zarazem chce się poznać pięść właściciela i to z bliska, nawet bardzo bliska), choć może z wyjątkiem byłego pomocnika bibliotekarz, Rincewinda, ale on i tak chętnie zgodzi się na chwilowy zanik pamięci, niż na spotkanie z całkiem nieprzyjazną pięścią. Bibliotekarz jest orangutanem. Kiedyś był człowiekiem lecz w wyniku pewnych wyładowań magicznych stał się małpą. Oczywiście uwielbia banany. Można rozpoznać go po charakterystycznym „uuk” lub „iik” i wcinaniu fistaszków. Nie cierpi, jak ktoś zwraca się do niego per Małpiszon. A gdy już ktoś się tak zwróci, długo nie popełni tego błędu po raz drugi, możliwe, że już nigdy.

Książki powiązane z postacią:

- Kiedy byłem mały - westchnął tęsknie - widziałem w jednej książce obrazek maga. Stał na szczycie góry i wyciągał ręce... Fale sięgały ku niemu, wiesz, tak jak w Zatoce Ankh podczas sztormu, a dookoła świeciły błyskawice...
-Uuk?
- Nie wiem, dlaczego nie. Może miał gumowe buty - burknął Rincewind

Czarodzicielstwo - Rincewind, Bibliotekarz

Dodał(a): Corv

* * *

Wszyscy znali bibliotekarza, tak samo dokładnie, acz niezbyt pre­cyzyjnie, jak zna się ściany, podłogi i wszelkie inne nieistotne, ale ko­nieczne dekoracje sceny życia. Jeśli w ogóle go pamiętali, to jak wzdy­cha delikatnie za plecami, jak siedzi pod biurkiem i naprawia książ­ki albo jak sunie na czworakach między regałami w poszukiwaniu ukrytych palaczy. Każdy mag dostatecznie nierozsądny, by zaryzyko­wać ukradkowego skręta, orientował się dopiero wtedy, gdy miękka skórzasta dłoń wyciągała mu się zza ramienia i odbierała zakazany obiekt. Bibliotekarz nigdy się nie gniewał; po prostu wyglądał na bar­dzo urażonego i zasmuconego tą sprawą, a potem zjadał papierosa.

Czarodzicielstwo - Bibliotekarz

Dodał(a): Corv

* * *

- Uuk.
- Ty? Nie możemy cię zabrać. - Dziekan spojrzał niechętnie na bibliotekarza. - Mało wiesz o city guerillas.
- Uuk! - odpowiedział bibliotekarz i wykonał zaskakująco zro­zumiały gest sugerujący, że z drugiej strony to, czego nie wie o city orangutans, można by spisać na bardzo małych rozdeptanych kawał­kach. Na przykład dziekana.

Kosiarz - Bibliotekarz, Dziekan

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej