Muzyka duszy

Tytuł orginalny: Soul Music, rok wydania: 1994

Autor: Terry Pratchett

Numer książki w cyklu Świat Dysku: 16

Krótko o książce:

Jest to opowowieść o tym, że Śmierć czasem chciałby zapomnieć.. A gdy znika by zrealizować to założenie, ktoś musi zająć jego miejsce. A że Susan, wnuczka Śmierci, jest jednak przede wszystkim człowiekiem, coś musiało pójść nie tak.
Jest to także opowieść o seksie, prochach i muzyce z wykrokiem.

No...

...jedno na trzy to całkiem niezły wynik.

Oceń książkę:

Cytaty z książki

[Blert Wheedown (robił gitary)]Według jego obserwacji, gitarzyści dzielili się na trzy kategorie. Byli więc tacy, których uważał za prawdziwych muzyków; pracowali w Operze albo w jednej z niewielkich prywatnych orkiestr. Byli śpiewacy ludowi, którzy nie umieli grać, ale to w niczym nie przeszkadzało, gdyż śpiewać też zwykle nie umieli. I wreszcie byli - hm, hm... - trubadurzy i inne zawadiackie typy; uważali, że gitara, podobnie jak czerwona róża w zębach, pudełko czekoladek czy strategicznie umieszczona para skarpet, jest tylko kolejną bronią w wojnie płci. Ci w ogóle nie grali, jeśli nie liczyć jednego czy dwóch akordów, ale byli stałymi klientami. Skacząc przez okno sypialni w ucieczce przed rozwścieczonym mężem, kochanek zwykle najmniej przejmuje się pozostawionym za sobą instrumentem.

Susan Sto Helit

Dodał(a): Corv

* * *

To jej włosy sprawiały, że ludzie przystawali i oglądali się za nią. Były całkiem białe, z wyjątkem jednego czarnego pasemka. (...)
Miała też znamię... jeśli to było znamię. Ukazywało się tylko wtedy, gdy się rumieniła. Trzy słabe, blade linie pojawiały się wtedy na policzku i wyglądała, jakby ktoś uderzył ją w twarz. Kiedy się złościła - a złościła się często z powodu bezdennej głupoty świata - linie lśniły.

Ridcully, Mustrum, Myślak Stibbons

Dodał(a): Corv

* * *

- Wychodziłeś ostatnio? - spytał Ridcully.
- Nie, nadrektorze. Ehm... A powinienem? Byłem zajęty pracą przy moim urządzeniu Zrób To Większe. Wie pan, pokazywałem przecież...* [przyp.: Chociaż bez oszałamiających rezultatów. Stibbons przez cale tygodnie szlifował soczewki i dmuchał szkło, aż w końcu zbudował urządzenie, które pokazywało gigantyczną liczbę maleńkich zwierzątek żyjących w kropli wody z rzeki Ankh. Nadrektor popatrzył i stwierdził, że wszystko, w czym może istnieć tak wiele życia, musi być zdrowe.]

inni

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej...