Materiały powiazane z książką:
- Bartek Drejewicz - Potworny Regiment w obrazach
- Galeria prac Bartka Drejewicza
- Żarty graficzne Kidby'ego
- Kocioł Borogravski - dolina Kneck a wojny bałkańskie.
- Nikt nikomu do spodni nie zagląda...
- Recenzja gry Ankh-Morpork
- Potworny Regiment - recenzja
- Potworny Regiment - recenzja by Tsumentai
- Potworny Regiment!

Potworny Regiment
Tytuł orginalny: Monstrous Regiment, rok wydania: 2003
Autor: Terry Pratchett
Numer książki w cyklu Świat Dysku: 31
Krótko o książce:
Wszystko zaczęło się od nagłego, dziwnego kaprysu. Polly Perks musiała szybko stać się chłopcem. Ścięcie włosów i noszenie spodni było łatwe. Trudniej przyszło jej nauczyć się puszczać bąki i bekać w towarzystwie, a także chodzić jak małpa... Teraz zaciągnęła się do wojska i szuka zaginionego brata. Ale trwa wojna. Zawsze trwa jakaś wojna. Polly i inni rekruci wpadają w jej wir bez żadnego przeszkolenia. I ściga ich nieprzyjaciel. Po swojej stronie mają najchytrzejszego sierżanta w całej armii oraz wampira dręczonego żądzą kawy. No... mają też pewien sekret. A kiedy uderzają w samo serce sił przeciwnika, muszą wykorzystać wszystkie zdolności potwornego regimentu.Oceń książkę:

Cytaty z książki
Musiała zapomnieć, że kiedykolwiek była Polly. Musiała myśleć jak młody mężczyzna- to najważniejsze. Puszczać bąki głośno i z satysfakcją dobrze wykonanej pracy, ruszać się jak marionetka, której obcięto kilka przypadkowych sznurków, nikogo nie obejmować, a jeśli spotka przyjaciela, walnąć go pięścią. Kilka lat pracy w barze dostarczyło jej dość materiału obserwacyjnego. I z łatwością mogła nie kołysać biodrami- tutaj natura także okazała się oszczędna.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *
Rekruci próbowali zasnąć.
Od czasu do czasu ktoś bekał albo głośno puszczał wiatry. Polly reagowała własnymi fałszywymi czknięciami. Zdawało się, że skłania to do większego wysiłku innych śpiących, aż dach grzechotał i kurz opadał w dół, nim wszyscy się wreszcie uspokoili. Raz czy dwa słyszała, jak ktoś wychodzi chwiejnie na ciemność i wiatr, w teorii do wygódki, ale biorąc pod uwagę męską niecierpliwość w takich sprawach, prawdopodobnie do celu o wiele bliższego.
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *

