Straż! Straż!

Tytuł orginalny: Guards! Guards!, rok wydania: 1989

Autor: Terry Pratchett

Numer książki w cyklu Świat Dysku: 8

Krótko o książce:

"Mogą być nazywani Gwardią Pałacową, Strażą Miejską al­bo Patrolem. Niezależnie od nazwy, racja ich istnienia - w każ­dym dziele fantasy heroicznej - jest taka sama. To znaczy, mniej więcej w rozdziale trzecim (albo w dziesiątej minucie filmu) mają wbiec do komnaty, po kolei i pojedynczo atakować boha­tera i ginąć. Nikt ich nigdy nie pyta, czy mają na to ochotę.
Książka poświęcona jest tym wspaniałym ludziom."

Ósma książka z serii o Świecie Dysku i jednocześnie otwierająca perłę korony Terrego Pratchetta - cykl o Straży Miejskiej Ankh-Morpork.

Oceń książkę:

Cytaty z książki

[mowa o Marchewie]
On zaraz aresztuje Patrycjusza, powiedział sobie Vimes, a myśl ta pociekła po jego umyśle niczym lodowata struga. Naprawdę chce aresztować Patrycjusza. Najwyższego władcę. Aresztuje go. To wła­śnie zamierza. Ten chłopak nie zna znaczenia słowa „strach". Ale by­łoby lepiej, gdyby poznał znaczenie słowa „przeżyć"...

Narrator

Dodał(a): Corv

* * *

Okryta czernią postać przemknęła przez ciemne uliczki, skacząc od bramy do bramy, aż dotarła do posępnego, mrocznego portalu. Od razu było widać, że żadne zwykłe wrota nie stają się tak posępne bez szczególnego wysiłku. Wygląda­ły, jakby architekt otrzymał specjalne instrukcje. Chcemy czegoś groźnego, w ciemnym dębie, usłyszał. Dlatego proszę umieścić jakie­goś niemiłego gargulca nad bramą, docisnąć łuk, jakby nastąpił na niego olbrzym, i każdemu jasno dać do zrozumienia, że te wrota nie odpowiadają „dzyń dzyń", kiedy się przyciśnie dzwonek.

Vimes, Samuel, Marchewa Żelaznywładsson

Dodał(a): Corv

* * *

Vimes zerknął na wizytówkę, gdy kobiety, chrzęszcząc po żwirze, szły do bramy obładowane siatkami i linami.
Napis głosił: Brenda, lady Rodley, Dom Spadkowy, Zamek w Quirmie, Quirm. To znaczy, uświadomił sobie, że po ścieżce, podobna do ruchomego straganu ze starzyzną, kroczy księżna wdowa Quirmu, która posiada więcej ziemi, niż można zobaczyć z bardzo wysokiej góry w bardzo jasny dzień. Nobby'emu by się to nie podobało. Zapewne istnieje pewien specjalny rodzaj ubóstwa, na który mogą sobie pozwolić tylko bardzo, bardzo bogaci...
Tak zostaje się kimś ważnym na tej ziemi, pomyślał. Człowiek nie przejmuje się, co myślą inni, i nigdy, przenigdy nie ma wątpliwości.

Vimes, Samuel

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej...