Alkohol jakby w ogóle nie uderzał jej do głowy. Może nie mógł jej znaleźć. Ale stanowiła miłe, niekrępujące towarzystwo, pod warunkiem, że człowiek unikał aluzji, ironii, sarkazmu, ripost, satyry i słów dłuższych niż "kurczak".
Dodał(a): Dżon
* * *
- Chodzi o to... Znaczy, ludzie mogliby... Wiesz... no... Wiesz jak ludzie nazywają mężczyzn, którzy noszą peruki i suknie?
- Tak, panienko.
- Wiesz?
- Tak. Prawnicy, panienko.
- Dobrze. Tak, dobrze - odparła powoli Angua. - A teraz spróbuj inaczej...
- Eee... Aktorzy, panienko? - Angua zrezygnowała.
- Dobrze ci w tej tafcie, Nobby - pochwaliła.
- Nie wydaje sie panience, że wyglądam grubo?
Dodał(a): niebezpiecznyGroszek
* * *


