O tych szczególnych wyzwaniach można przeczytać w książce Straż!Straż!, rozpoczynającej cykl poświęcony straży miejskiej Ankh-Morpork – jeden z ciekawszych umiejscowionych w uniwersum Świata Dysku autorstwa sir Terry'ego Pratchetta.
Książkę tę przeczytałam będąc już po lekturze Niucha, który dzieje się zdecydowanie wiele lat później. Teraz żałuję, że nie zaczęłam swojej przygody ze strażą od Straż!Straż! Widać jak zmieniają się postaci, rozwijają ich historie, miłości i związki. Bohaterowie jakby dorastali, starzeli się na naszych oczach. Niezwykłe uczucie. Poznaje się ich i stają się jak dobrzy przyjaciele - to jeden z atutów wielotomowych książek poświęconych tym samym osobom. Chociaż nie są one aż tak ściśle powiązane, to jednak dla tych powodów warto czytać części po kolei. Dzięki temu jesteśmy świadkami metamorfozy bohaterów: jedni zmieniają się na korzyść, innym przybywa dziwactw, a wszystko można powoli śledzić (albo szybciej, jak kto woli) i kiedy się sięga po następną książkę czuje się jak w domu. Podoba mi się ta dynamika postaci i samego świata stworzonego przez Pratchetta.
Najlepszym przykładem jest kapitan Vimes, który podnosi się z rynsztoku i odkrywa w sobie pokłady policyjnych umiejętności. Już w trakcie książki widać jak zmienia się jego sytuacja i zaczyna walczyć sam ze sobą. W Niuchu jest już bardzo daleko od rynsztoku, w końcu Diukowi Ankh-Morpork nie wypada, a w dodatku to mąż i ojciec. Ciekawie układają się losy niektórych bohaterów.
Historia jest jak zawsze pełna czarnego humoru, odniesień do współczesności oraz wyśmiewania nieudolności i idiotyczności ludzkich zachowań. Fabuła wciąga, jednak ja osobiście miałam kryzys czytelniczy w okolicach środka książki. Informacje są dawkowane powoli, nawarstwiając coraz ciekawsze i dziwniejsze sytuacje, które często zaskakują.
W Straż!Straż pojawiają się również inni strażnicy. W tej części oddział jest nieduży i nie cieszy się zbyt wielkim szacunkiem, a można by nawet powiedzieć, że jedyne na co mogą liczyć to pogarda ze strony mieszkańców miasta. Nocne ulice patroluje kapral Nobby Nobbs, sierżant Colon i nowy nabytek Marchewa. Jedną z głównych bohaterek jest nowa znajomość kapitana, przedstawicielka arystokracji Lady Ramkin, dość nietypowa postać jak na wyższe sfery. Już czytając o nich samych, można zauważyć, że Pratchett w tworzeniu postaci nie ma sobie równych. Są to niezwykle rozbudowane osobowości, pełne dziwactw, specyficznych cech wyglądu i zachowania, przedstawione w bardzo humorystyczny sposób. Przynajmniej we mnie za każdym razem budzi to zaciekawienie i zachwyt. Chociaż można zauważyć sporą różnicę porównując tę książkę i wspomniany już Niuch. W Straż!Straż! Bohaterowie nie są wyidealizowani, ludzcy aż do szpiku kości, nieudolni i tchórzliwi, ze wszystkimi dziwactwami i słabościami. Próbują nie dopuścić do tego, żeby rzeczywistość sobie o nich przypomniała. Co w takim mieście jak Ankh-Morpork jest zadaniem prawie niewykonalnym.
Zobacz powiązane książki: Straż! Straż!
Autor: Reeven


