Ciekawe czasy- okladka

Nie dotykać!


przycisk końca świata



Ciekawe czasy

Tytuł orginalny: Interesting Times, rok wydania: 1994

Autor: Terry Pratchett

Numer książki w cyklu Świat Dysku: 17

Krótko o książce:

Kiedy kurierski albatros przybywa z żądaniem przysłania "Wielkiego Magga", Rincewind zostaje wezwany do trapionego niepokojami Imperium Hongów, Sungów, Fangów, Tangów i McSweeneyów, gdzie decydują się losy tronu. Rincewindowi pomaga Cohen Barbarzyńca, a także napędzany mrówkami komputer HEX, fraktalny motyl pogody ze skrzydełkami Mandelbrota oraz przerażająca, choć dość powolna armia, złożona z sześciu staruszków - Srebrna Orda. Ich misją jest albo obronić, albo zdobyć Zakazane Miasto Hunghung. Niestety, instrukcje nie są jasne...

Ciekawostka: Roboczy tytuł brzmiał "Unclear Physics"

Oceń książkę:

Polecamy w księgarni internetowej selkar.pl:

Cytaty z książki

- Oni? Nie wiedziałem, że są szlachetni.
- Wszystkie są bardzo bogate, wszystkie wybiły lub zamęczyły na śmierć miliony ludzi jedynie dla swej zachcianki lub z dumy - wyjaśniła Pani.
Bogowie ze zrozumieniem pokiwali głowami. Z całą pewnością było to zachowanie szlachetne. Sami by tak postąpili.

inni

Dodał(a): Corv

* * *

Ninja przyjrzał się blokowi drewna.
- Nawet tego nie wgnieciesz, starcze.
- Tylko popatrz. - Caleb trzymał kloc na wyciągniętej ręce. Uniósł drugą, stękając trochę, kiedy dotarła do wysokości ramienia. - Widzisz tę pięść? Uważasz na moją pięść?
- Uważam - potwierdził ninja, z trudem powstrzymując śmiech.
- Dobrze. - Caleb kopnął go prosto w krocze, a kiedy ninja zgiął się wpół, uderzył klocem drewna w głowę. - Bo powinieneś uważać na stopę.

Cohen Barbarzyńca, Srebrna Orda

Dodał(a): Kinga

* * *

Patrząc wciąż na Cohena, samuraj wyjął spod pancerza i rzucił w powietrze skrawek jedwabiu. Drugą ręką chwycił rękojeść swego długiego, wąskiego miecza...
Prawie nie usłyszeli świstu, ale na ziemię spłynęły powoli trzy paski jedwabiu.
- Cofnij się, Ucz - powiedział wolno Cohen. - Ten jest mój. Masz jeszcze chusteczkę? Dzięki.
Samuraj spojrzał na miecz Cohena. Był długi, ciężki i miał tyle szczerb, że można by go używać jako piły.
- Nigdy ci się nią uda - stwierdził. - Takim mieczem? Nigdy.
Cohen hałaśliwie wydmuchał nos.
- Tak myślisz? To patrz.
Chusteczka poszybowała w górę. Cohen ścisnął miecz...
Zanim jeszcze chusteczka zaczęła opadać, ściął głowy trzem gapiącym się w górę samurajom. Inni członkowie ordy, którzy myśleli podobnie jak ich przywódca, załatwili dodatkowe pół tuzina.

Caleb Rozpruwacz, Ninja

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej...