Nie dotykać!


przycisk końca świata

Ridcully, Mustrum

Orginalna nazwa: Mustrum Ridcully

Krótko o postaci:

Nadrektor Niewidocznego Uniwersytetu. Niebanalny i niecodzienny - nawet jak na maga. Zgodnie z nazwiskiem (monstrual ridiculous) - bywa niedorzeczny. Nie stara się niczego zrozumieć, jeśli jest ktoś, kto może zrobić to za niego. Jednak w rzeczywistości jest dużo inteligentniejszy niż mogłoby się wydawać, niż sam chce pokazać.

Jego hobby to polowanie - na absolutnie wszystko co znajdzie się w zasięgu kuszy. Jedyny kogut, jaki ostał się w pobliżu Uniwersytetu, aby piać o poranku wchodzi pod wóz. Ridcully lubi również strzelać z kuszy do celu (nad biurkiem Kwestora po drugiej stronie korytarza).

Jako nadrektor dąży do biura bez papierów - więc systematycznie je wyrzuca. Zamiast biurka postawił stół bilardowy, żeby w razie czego poćwiczyć techniczne uderzenia (np. od kilku band i zeszłego wtorku).

Okazał się być również Absolutnie Niezabijalny - co zakończyło okres droit de mort na Uniwersytecie.

O jego rodzinie wiadomo niewiele. Ma brata, będącego najwyższym kapłanem w Ankh Morpork, z którym - nawiasem mówiąc - niezbyt się lubi. W młodości przeżył dość burzliwy romans z Babcią Weatherwax.

Książki powiązane z postacią:

Rozpatrując sprawę pod kątem intelektu, Ridcully utrzymywał się na stanowisku [nadrektora] z dwóch powodów. Po pierwsze, nigdy, ale to nigdy nie zmieniał zdania w żadnej sprawie. Po drugie, potrzebował co najmniej paru minut, żeby zrozumieć dowolną nową ideę, jaką ktoś mu tłumaczył. To ważna cecha przywódcy, ponieważ jeśli po dwóch minutach ktoś nadal próbuje coś wyjaśniać, jest to prawdopodobnie ważne; jeśli natomiast rezygnuje po ledwie minucie, z pewnością chodzi mu o coś, czym w ogóle nie powinien nikomu zawracać głowy.

Kosiarz - Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

[Ankh-Morpork] Wiele pieśni napisano na temat tej gwarnej metropolii. Najsłynniejsza z nich to oczywiście "Pod dachami Ankh-Morpork", ale warto też wspomnieć "Zabierz mnie daleko od Ankh-Morpork", "Boję się, że wracam do Ankh-Morpork" i stary przebój "Zaraza z Ankh-Morpork".

Kosiarz - Narrator, Ridcully, Mustrum

Dodał(a): Corv

* * *

- Mam wrażenie, że gwardziści nadal próbują uwolnić Patrycjusza - domyślił się arcykapłan. - Najwyraźniej nawet jego tajne przejścia są zablokowane.
- Wszystkie? - zdziwił się Ridcully. - Myślałem, że ten przebiegły diabeł maje wszędzie.
- Zablokowane - powtórzył kapłan. - Wszystkie.
- Prawie wszystkie - odezwał się głos za jego plecami.
Ridcully odwrócił się. Jakaś postać najwyraźniej wyszła ze ściany. Ludzka postać, ale tylko z braku innych możliwości. Chudy, blady, odziany w przykurzoną czerń Patrycjusz zawsze przypominał Ridcully'emu drapieżnego flaminga, gdyby tylko udało się znaleźć flaminga, który jest czarny i cierpliwy jak skała.(...)
- Ja... tego... Zdaje się, że kilku gwardzistów na górze próbuje uwolnić... - zaczął arcykapłan.
Patrycjusz machnął lekceważąco wąską dłonią.
- Nie śmiałbym im przeszkadzać - rzekł. - Daje im to jakieś zajęcie, a także poczucie własnej ważności.

Kosiarz - Ridcully, Mustrum, Vetinari, Havelock

Dodał(a): Corv

* * *

zobacz więcej