świat dysku

Pogodynka


Zobacz więcej z kategorii: fan klub

Do baru wchodzi facet z kaczką na głowie, czyli rzecz o dyskowej inspiracji.

2012-05-08 17:05:58

Kaczkoman Świat Dysku
Nawet dla osoby pobieżnie czytającej serię Świata Dysku, dość oczywistym faktem jest to, że świat wykreowany przez Terrego całymi garściami czerpie inspiracje z otaczającej go rzeczywistości i implementuje ją w realia fantsy.
Leonard z Quirmu, Grupa z Wykrokiem czy Bengo Macarona to przypadki wręcz oczywiste. Jednak niektóre z postaci są na tyle nierealne, surrealistyczne wręcz, że odnaleźć ich rzeczywiste odpowiedniki, inspiracje z których czerpał Terry, wydaje się być zadaniem bardzo trudnym. Opowiem wam dziś o jednym takim przypadku.

Do niedawna myślałem, że Kaczkoman – honorowy członek Gildii Żebraków, uważany powszechnie za inteligenta i… hmm… osobę przedstawiającą specyficzny pogląd na rzeczywistość (jak można nosić kaczkę na głowie i nie zdawać sobie z tego sprawy?!) to absurd w czystej postaci i charakter, którego istnienia w Świecie Kuli ciężko byłoby się doszukiwać. Są jednak na świecie rzeczy, które nawet filozofom się nie śniły.

Do baru wchodzi facet z kaczką na głowie.
Powiecie, że to początek dowcipu, który idealnie nadaje się do opowiedzenia przy piwie. Jak się jednak okazuje w mieście Romsey w hrabstwie Hampshire jest to codzienność. Wayne O’Donnell i jego kaczka Borys to niezwykła para, która spokojnie mogła by być brana za pierwowzór Kaczkomana. Ale po kolei.
Dzieciaki mają to do siebie, że marzą o swoim zwierzątku, które mogły by tulić i głaskać, opiekować się i po początkowym okresie fascynacji zrzucić odpowiedzialność na rodziców. Inaczej jednak jest w przypadku naszego bohatera.
Kaczkoman - Pratchett
Weyne’a i Borysa łączy więź niezwykła i niecodzienna. Borys nie jest przeciętnym zwierzakiem domowym – w końcu jak wielu znacie hodowców kaczek, traktujących swoje zwierzaki jak kota czy psa? Jak tu jednak traktować go inaczej, kiedy kaczor Weyne’a chodzi za nim wszędzie, wykonuje niezwykłe sztuczki a nawet daje się używać jako parasol w czasie deszczu, siadając na głowie właściciela i dając się nosić jak wymyślny kapelusz. Są tak zżyci, że mężczyzna wyjeżdżając na wakacje do Hiszpanii zabrał go ze sobą. Kaczor towarzyszył mu podczas całego pobytu, zarówno na plaży jak i w pubach i w kawiarniach a także podczas podróży samochodem. Borys jednak nie bierze kąpieli w basenie razem z właścicielem – powód jest prosty – Wayne nie nauczył go pływać.

Zapytany o to dlaczego zamiast jakiegoś konwencjonalnego zwierzaka, Wayne zdecydował się na kaczkę odpowiada pytaniem: „A dlaczego ludzie mają psy?”. Jak obserwuje właściciel niezwykłego kaczora: „To psy nie mogą rozpracować co to za dziwne zwierzę mi towarzyszy. Borys się tym w ogóle nie przejmuje. Tak naprawdę nie wie, że jest kaczką.”

Film z Wakacji Borysa


źródło

Zobacz powiązane książki: Muzyka duszy, Wiedźmikołaj

Autor: Marek Sobczak